Na jednym z najbardziej rozpoznawalnych skrzyżowań w Polsce szykuje się rewolucja. Beton znika, wchodzi „ocean” roślin, a słynna palma dostanie zupełnie nowe otoczenie. Warszawa chce zamienić rondo de Gaulle’a w zieloną wizytówkę miasta.
Palma jak z tropików. Dosłownie
To koniec szarej pustyni wokół sztucznej palmy. Stołeczni drogowcy ogłosili przetarg i dali jasny sygnał: rondo ma się zazielenić jeszcze w tym roku. Termin składania ofert mija 15 czerwca, a wybrana firma będzie musiała działać szybko.
Efekt? Miejsce, które dziś kojarzy się głównie z betonem i korkami, ma zacząć przypominać tropikalną scenografię.
Usypane zostaną tu pagórki, które następnie obsadzone zostaną odpowiednią roślinnością, ostnicą i werbeną, tak aby imitowały wyspy na oceanie
– zapowiada Zarząd Dróg Miejskich.
7 tysięcy roślin w centrum ruchu
Najbardziej spektakularna ma być skala zmian. Znika około 500 metrów kwadratowych betonu, a w jego miejscu pojawi się niemal 7 tysięcy roślin. Dominować będą szałwia i kocimiętka, które mają „kolorami przypominać wodę”.
To właśnie ten roślinny „ocean” ma otoczyć palmę i stworzyć efekt, którego w centrum Warszawy jeszcze nie było. Zieleń nie będzie jednak tylko dekoracją.
Beton out, zieleń in
Miasto od kilku lat konsekwentnie usuwa beton z ulic i placów. Powód jest prosty: rośliny nie tylko lepiej wyglądają. Dają cień, tłumią hałas, ograniczają pyły i pomagają zatrzymać wodę. W upalne dni mogą realnie obniżać temperaturę w centrum.
Zmiany na rondzie de Gaulle’a wpisują się w ten trend. Podobnie jak na rondzie Dmowskiego, zostaną tu jednak specjalne zatoki, między innymi dla policji.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jedna z najbardziej rozpoznawalnych przestrzeni w Warszawie przejdzie metamorfozę, której nie da się przeoczyć.
Marta Grasegger
