Kierowcy i piesi korzystający z przeprawy przez Wisłę w sercu stolicy muszą przygotować się na kolejną porcję utrudnień. Od poniedziałku, 2 marca, rusza kolejny etap remontu ponad stuletniego wiaduktu Mostu Poniatowskiego.
Prace skupią się na odnowieniu balustrad i chodników nad Wisłostradą, co wymusi zamknięcie pasów ruchu oraz traktów pieszych.
Jeden pas i barierki – jazda tylko dla cierpliwych
Dla zmotoryzowanych jadących w stronę centrum przygotowano prawdziwą drogową pułapkę, ponieważ jezdnia zostanie drastycznie zwężona do zaledwie jednego pasa ruchu zaraz za zjazdem na trasę nadwiślańską. Prawy pas, który dotychczas służył autom, zostanie całkowicie wygrodzony dla ruchu pieszego, a zdesperowanym kierowcom zostanie tylko lewa nitka do jazdy prosto.
Ratusz już teraz bezradnie rozkłada ręce i błaga o korzystanie z objazdów mostami Świętokrzyskim lub Łazienkowskim, by uniknąć wielokilometrowych zatorów.
Piesi w pułapce, przystanki widma
Piesi również nie będą mieli lekko, gdyż chodnik po stronie ulicy Ludnej zostaje całkowicie odcięty od świata, a przedostanie się na drugą stronę przeprawy będzie możliwe dopiero przy Solcu. Jakby tego było mało, przystanki tramwajowe oraz odcinek od Muzeum Narodowego do Solca wciąż pozostają martwą strefą dla pasażerów komunikacji miejskiej. Stalowe elementy konstrukcji mają być chronione przed drapieżną korozją, a betonowe mury oporowe odzyskają dawny blask, ale cena za te luksusy to miesiące nerwów i stania w niekończących się sznurach aut.
Ewa Sztechman
