Los jednego z pierwszych warszawskich wieżowców stanął pod znakiem zapytania. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków, Marcin Dawidowicz, wszczął postępowanie w sprawie wpisania Intraco do rejestru zabytków.
To nagły zwrot akcji w planach Polskiego Holdingu Nieruchomości (PHN), który przygotowywał się już do rozbiórki biurowca przy ul. Stawki 2.
Społecznicy kontra buldożery
Postępowanie administracyjne to efekt wniosku organizacji Obrońcy Zabytków Warszawy. Aktywiści uważają, że Intraco to unikalny przykład architektury późnego modernizmu, który na trwałe wpisał się w panoramę stolicy. Konserwator zakończył już etap zbierania materiału dowodowego.
W toku prowadzonych czynności odbyły się oględziny obiektu, podczas których stwierdzono, że na przestrzeni lat budynek został w znacznym stopniu przebudowany
– zaznacza Marcin Dawidowicz.
Kluczowym pytaniem dla ekspertów będzie to, czy mimo wymiany elewacji w latach 90. (z ceramicznych płytek na szkło) i modernizacji wnętrz, budynek zachował wystarczająco dużo wartości historycznych i artystycznych.
Właściciel: „Stanęliśmy przed ścianą”
Polski Holding Nieruchomości od dawna nie ukrywa, że remont Intraco jest ekonomicznie nieuzasadniony. Prezes PHN, Wiesław Malicki, argumentuje, że budynek nie spełnia dzisiejszych norm ekologicznych, energooszczędnych ani bezpieczeństwa pożarowego.
Plany PHN zakładały rozbiórkę, która miała trwać od 12 do 16 miesięcy (początek w 2026 r.), a w miejsxce rozebranego, miał powstać nowy nowoczesny wieżowiec o wysokości zbliżonej do obecnego (ok. 138 m), ale o mniejszej liczbie pięter (23 zamiast 39). Miałby też fasadę szerszą o 10 metrów od obecnej, nawiązującą estetyką do historycznego poprzednika.
Złote lata Intraco – pierwszy taki drapacz chmur
Ukończony w 1975 roku wieżowiec był przez trzy lata najwyższym biurowcem Warszawy. Zbudowany przez szwedzką firmę, stanowił enklawę luksusu i nowoczesności w PRL-u – to tutaj swoje siedziby miały najważniejsze zagraniczne firmy handlowe. Choć nie posiadał klimatyzacji, nowatorski system czerpni powietrza i szybkie windy robiły wrażenie na współczesnych.
Budynek słynie z legendarnego widoku z 38. piętra. Dzięki swojemu położeniu na Muranowie, panorama centrum Warszawy z tej perspektywy nie jest przesłonięta przez inne drapacze chmur, oferując unikalny wgląd w architekturę miasta i zakole Wisły.
Decyzja konserwatora może całkowicie zablokować plany inwestycyjne PHN. Jeśli Intraco zostanie wpisane do rejestru, każda ingerencja w jego strukturę będzie wymagała zgody urzędu, co w praktyce uniemożliwi jego wyburzenie.
Marek Piotrowski
