Ciasnota na lotnisku w Modlinie ma przejść do historii. Zarząd portu zdecydował o budowie tymczasowego terminala namiotowego, który ma powstać w zaledwie 60 dni i podwoić możliwości odprawy pasażerów.
Lotnisko od dawna zmaga się z problemem ograniczonej przestrzeni. W godzinach szczytu pasażerowie stoją w kolejkach, a infrastruktura działa na granicy wydolności.
Nowy terminal ma być rozwiązaniem pomostowym, które odciąży główny budynek jeszcze przed sezonem wakacyjnym.
Dwa razy więcej odpraw
Najważniejsza zmiana dotyczy liczby stanowisk obsługi pasażerów. Dzięki nowej konstrukcji liczba gate’ów wzrośnie dwukrotnie.
Tymczasowy terminal dostarczy nam cztery nowe gate, czyli podwoimy ich liczbę. Możemy obsługiwać osiem samolotów jednocześnie
– wyjaśnia prezes portu Jacek Kowalski.
To oznacza większą płynność ruchu i krótszy czas oczekiwania dla podróżnych.
Namiot zamiast betonu
Nowy obiekt nie będzie klasycznym terminalem. Powstanie jako konstrukcja namiotowa, która ma funkcjonować od trzech do pięciu lat. Koszt inwestycji to ponad 6 milionów złotych.
To rozwiązanie nietypowe, ale szybkie i elastyczne. Jak podkreślają władze portu, podobne projekty nie są standardem w Europie.
Czas kluczowy dla lotniska
Decyzja o przyspieszeniu inwestycji ma bezpośredni związek z sezonem turystycznym. Majówka, wakacje i wzrost liczby podróży oznaczają presję na przepustowość lotniska.
Dzięki współpracy z przewoźnikiem mogliśmy rozpocząć procedury wcześniej i terminal może powstać jeszcze w tym roku
– podkreśla Kowalski.
Ceny biletów pod presją rynku
Rozbudowa infrastruktury może pomóc w utrzymaniu konkurencyjnych cen, ale nie jest jedynym czynnikiem. Sytuacja geopolityczna i koszty operacyjne linii lotniczych nadal będą miały kluczowe znaczenie.
To dobry moment, żeby zacząć planować wakacje
– wskazuje ekspert rynku lotniczego Mariusz Piotrowski.
Marta Grasegger
