To historyczny moment na który odcięci od świata mieszkańcy warszawskich sypialni czekali od dekad. Koniec z pustymi obietnicami ratusza i wiecznym staniem w gigantycznych korkach. Ruszyły oficjalne prace projektowe nad nową, niemal 6,5-kilometrową linią tramwajową, która połączy Zieloną Białołękę z siecią warszawskiego metra.
Miasto ma już zabezpieczoną gigantyczną kasę z KPO, którą musi wydać błyskawicznie, aby nie przepadła. To akurat jest zbieżna z potrzebami mieszkańców niektórych części Warszawy.
Unijne miliardy mają zakończyć koszmar mieszkańców
Problemy komunikacyjne Zielonej Białołęki obrosły już legendą. Szybko rozbudowująca się dzielnica, do której wprowadziły się tysiące młodych rodzin, od lat była dramatycznie odcięta od reszty stolicy. „Nie ma szans na dojechanie z Białołęki do centrum”, „Białołęka jest odcięta od świata” – to codzienne, pełne wściekłości komentarze warszawiaków.
Teraz urzędnicy wreszcie kładą karty na stół. Wybrano ostateczny wariant trasy, a co najważniejsze – na stole leżą już realne, twarde pieniądze.
Mamy już wybrany wariant i dla niego powstaje dokumentacja, mamy zabezpieczone finansowanie, są to środki pożyczkowe z KPO. Musimy je wydać do 2030 roku
– ujawnia Witold Urbanowicz z Tramwajów Warszawskich.
Estakada nad S8 i potężne parkingi
Inwestycja to nie tylko kilometry nowych szyn, ale potężna przebudowa tej części stolicy. Nowa trasa ma mieć blisko 6,5 kilometra długości. Jej zadaniem będzie błyskawiczne połączenie Zielonej Białołęki (aż od planowanej pętli przy ulicy Zaułek) bezpośrednio ze stacją II linii metra Kondratowicza na Targówku.
Żeby tramwaj mógł sprawnie pokonać kluczowe wąskie gardła, inżynierowie zaprojektowali gigantyczną estakadę, która górą przejedzie nad wiecznie zakorkowaną trasą ekspresową S8. Dodatkowo dla kierowców, którzy chcą porzucić auta, powstaną dwa nowoczesne parkingi w systemie Park & Ride (P+R).
Ten tramwaj to absolutny must have, to jedna z najważniejszych inwestycji dla naszej dzielnicy
– stawia sprawę jasno Filip Pelc radny dzielnicy Białołęka z partii Zieloni.
Ekspresowy dojazd do centrum
Główny cel inwestycji? Wyciągnąć ludzi z samochodów i dać im pewny, niezależny od ulicznych zatorów czas dojazdu do pracy i szkół. Tramwaje Warszawskie zapowiadają, że linia zaoferuje ekspresowy dolot do metra, a stamtąd prosto do Śródmieścia. To szansa na realne odetkanie nie tylko samej Białołęki, ale i mostów oraz wjazdów do centrum Warszawy.
Czasu na świętowanie nie ma jednak zbyt wiele, bo harmonogram jest napięty do granic możliwości. Pierwsze łopaty pod budowę torowiska mają zostać wbite w 2028 roku. Z racji tego, że środki z Krajowego Planu Odbudowy są obwarowane ostrymi terminami, cała inwestycja musi być gotowa na tip-top do 2030 roku. Do tego czasu mieszkańcy muszą uzbroić się w jeszcze odrobinę cierpliwości, ale na horyzoncie widać już upragnione światło w tunelu.
Marta Grasegger
