Elewacje zabytkowych kamienic, wagony metra, a nawet kurtki przechodniów – skala wandalizmu w stolicy przybiera na sile. Podczas gdy miasto i wspólnoty mieszkaniowe liczą straty w milionach złotych, Sejm przygotowuje nową ustawę, która ma dać samorządom realne narzędzia do walki z nielegalnymi malunkami. „Warszawa to nie jest czyjś prywatny szkicownik” – grzmią radni.
Problem „tagowania” budynków w Warszawie przestał być jedynie kwestią estetyki, a stał się potężnym obciążeniem finansowym. Stołeczny Konserwator Zabytków, Michał Krasucki, podkreśla, że o ile czyszczenie budynków miejskich kosztuje setki tysięcy złotych, o tyle po zsumowaniu strat prywatnych właścicieli i wspólnot, mówimy o kwotach liczonych w milionach.
Miasto nie może czyścić prywatnych ścian
Obecnie samorządy mają związane ręce. Nawet jeśli zabytkowa kamienica straszy wulgarnymi napisami, miasto nie może sfinansować jej czyszczenia, jeśli budynek należy do prywatnego właściciela lub wspólnoty.
Wydanie miejskich pieniędzy na czyszczenie prywatnej elewacji może być traktowane jako naruszenie zasad gospodarowania środkami publicznymi
– tłumaczył Michał Krasucki w programie „Reagujemy” w TVP3 Warszawa.
Wspólnoty często odpuszczają walkę, bo koszt usunięcia graffiti jest ogromny, a wandale potrafią wrócić na oczyszczoną ścianę już następnej nocy.
Przełom w prawie: Sejm bierze się za spraye
Już w marcu do Sejmu ma trafić projekt ustawy, który zrewolucjonizuje walkę z wandalizmem. Kluczowe zmiany zakładają: Samorządy będą mogły usuwać nielegalne graffiti z prywatnych budynków, jeśli uzasadni to interes publiczny. Wiceminister kultury Bożena Żelazowska postuluje, by sprawcy nie tylko płacili mandatów, ale byli zobligowani do pokrycia pełnych kosztów przywrócenia elewacji do stanu pierwotnego. Nad przepisami pracuje parlamentarny zespół ds. walki z wandalizmem.
Eskalacja agresji: Ataki w metrze i na Placu Zbawiciela
Luty 2026 roku przyniósł serię zuchwałych incydentów. Na stacji metra Stokłosy doszło do dewastacji wagonów, a na Placu Zbawiciela doszło do konfrontacji między wandalem a dziennikarzem Tomaszem Kammelem. Kammel, próbując interweniować podczas niszczenia ściany, został znieważony i spryskany farbą.
Incydent ten odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych, wywołując ostrą reakcję władz dzielnicy Śródmieście. Wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy, Piotr Salach, złożył interpelację w tej sprawie i zapowiedział koniec ery przyzwolenia na niszczenie wspólnej przestrzeni.
Ewa Sztechman
