Sekundy dzieliły pasażerów Nissana od tragedii na drodze krajowej nr 62. W miejscowości Wygoda Smoszewska rozpędzony wichurą konar przebił szybę osobówki i wbił się do wnętrza pojazdu. To tylko jedna z ponad 900 interwencji, jakie minionej doby przeprowadzili mazowieccy strażacy w walce z niszczycielskim żywiołem.
Pułapka na krajowej „sześćdziesiątce dwójce”
Do mrożących krew w żyłach scen doszło w poniedziałkowy poranek w powiecie nowodworskim. Kierowca Nissana, widząc powalone na jezdnię drzewo, zdołał wyhamować i zatrzymać samochód. Chwilę później rozegrał się horror – silny podmuch wiatru zwalił kolejne drzewo prosto na dach stojącego auta. Część potężnych gałęzi z ogromną siłą przebiła szybę i dostała się do kabiny, w której znajdowały się dwie osoby.
Mimo fatalnie wyglądających zniszczeń, podróżujący Nissanem mogą mówić o nieprawdopodobnym szczęściu. Kapitan Paweł Plagowski z nowodworskiej straży pożarnej uspokaja, że nikt nie odniósł obrażeń. Strażacy błyskawicznie udrożnili zablokowaną trasę, usuwając wrak i połamane pnie w bezpieczne miejsce.
Mazowsze pod naporem wichury
Sytuacja w Wygodzie Smoszewskiej to tylko wierzchołek góry lodowej. Tylko w samym powiecie nowodworskim odnotowano 11 groźnych zdarzeń, w tym uszkodzenie dachu jednego z budynków. Skala zniszczeń w całym regionie jest jednak porażająca – mazowieccy strażacy wyjeżdżali do akcji ponad 900 razy. Najwięcej pracy mieli ratownicy w Warszawie (blisko 150 zgłoszeń) oraz w powiatach siedleckim, mińskim i wołomińskim.
Głównym problemem pozostają zatarasowane drogi oraz zerwane linie energetyczne. Choć służby pracują bez wytchnienia, kilka tysięcy mieszkańców województwa wciąż czeka na przywrócenie dostaw prądu. Połamane konary blokujące przejazd stały się poniedziałkową codziennością dla kierowców w całym regionie.
To jeszcze nie koniec – wiatr nie odpuszcza
Choć najgorsze wydaje się być za nami, synoptycy nie mają dobrych wieści. We wtorek Mazowsze nadal będzie zmagać się z porywistym wiatrem, którego prędkość może dochodzić do 70 km/h. Służby apelują o ostrożność, unikanie parkowania pod drzewami i zabezpieczenie lekkich przedmiotów na balkonach. Walka ze skutkami poniedziałkowego ataku żywiołu wciąż trwa, a strażacy pozostają w pełnej gotowości.
Marta Grasegger
