Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie wymusiła nagłe zmiany w rozkładzie lotów z Lotniska Chopina. Polskie Linie Lotnicze LOT oraz inni międzynarodowi przewoźnicy zawiesili połączenia z kluczowymi portami w regionie. Decyzja zapadła po fali ataków na cele w Iranie, Izraelu oraz bazach wojskowych USA w państwach Zatoki Perskiej.
Dubaj, Rijad i Tel Awiw odcięte
Zgodnie z najnowszym komunikatem rzecznika PLL LOT, Krzysztofa Moczulskiego, polski przewoźnik wstrzymał rejsy do Dubaju co najmniej do 4 marca, a do Rijadu do 8 marca. Najdłuższa przerwa dotyczy lotów do Tel Awiwu – te pozostają odwołane do 15 marca. Decyzja ma związek z bezpośrednim zagrożeniem w przestrzeni powietrznej oraz rekomendacjami Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA).
Służby operacyjne przewoźnika podkreślają, że priorytetem jest bezpieczeństwo załóg i pasażerów. „Jesteśmy w stałym kontakcie z osobami posiadającymi bilety na rejsy, które nie mogą się odbyć. Pomagamy im zmienić rezerwację na loty innych, lokalnych przewoźników i powrót do Warszawy drogami alternatywnymi” – informuje biuro prasowe PLL LOT.
58 odwołanych lotów i maszyny uziemione w Warszawie
Skala utrudnień jest znacząca. Daniel Majowski z Biura Prasowego Polskich Portów Lotniczych potwierdził naszemu portalowi, że do tej pory z rozkładów zniknęło 58 rejsów w kierunku Bliskiego Wschodu. Sytuacja wpłynęła nie tylko na polskiego przewoźnika, ale także na gigantów z regionu Zatoki Perskiej.
Obecnie na płytach postojowych warszawskiego lotniska znajdują się cztery maszyny należące do linii Emirates, Qatar Airways, flyDubai oraz Etihad Airways. Samoloty te nie mogą kontynuować operacji ze względu na zamknięcie korytarzy powietrznych nad wieloma państwami regionu.
Chaos w przestrzeni powietrznej po atakach w Iranie
Gwałtowne załamanie ruchu lotniczego to bezpośredni skutek sobotnich operacji militarnych. Po ataku na Teheran, w którym zginęli najwyżsi dowódcy irańscy, w tym Ali Chamenei, region stał się strefą działań wojennych. Iran odpowiedział uderzeniami na Izrael oraz cele militarne USA.
W sobotę rano jeden z samolotów LOT-u lecący do Dubaju musiał zostać zawrócony do Warszawy w trakcie lotu. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzega, że należy spodziewać się dalszych utrudnień. Możliwe są kolejne zamknięcia nieba nad Jordanią, Arabią Saudyjską, Libanem i Syrią.
Globalni przewoźnicy rezygnują z lotów
Warszawa nie jest odosobnionym przypadkiem. Połączenia w zagrożonym regionie masowo kasują najwięksi gracze na rynku. Wizz Air wstrzymał loty do Izraela, Dubaju, Abu Zabi i Ammanu do 7 marca. Podobne kroki podjęła Lufthansa, KLM oraz Air France. Całkowite zawieszenie lotów do wszystkich krajów Bliskiego Wschodu ogłosiły również linie Air India.
Ewa Sztechman
