Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) zlikwidowali zorganizowaną grupę przestępczą, która prowadziła agencję towarzyską w Warszawie. W trwającym śledztwie, nadzorowanym przez Prokuraturę Okręgową w Siedlcach, zatrzymano pięć osób, w tym kobietę stojącą na czele całego procederu. Sąd zdecydował już o tymczasowym aresztowaniu wszystkich podejrzanych.
Liderka z Ukrainy i ochrona dla kobiet
Służby uderzyły w strukturę gangu na początku maja. Z ustaleń śledczych wynika, że nielegalnym biznesem zarządzała obywatelka Ukrainy, Swietłana P.
Podporządkowani jej członkowie grupy mieli jasno podzielone role, odpowiadali między innymi za logistykę, transport kobiet do klientów oraz ich ochronę podczas świadczenia usług seksualnych.
W warszawskiej agencji pracowało rotacyjnie od dwóch do dziewięciu kobiet. Zyskiem z nierządu musiały dzielić się z gangsterami, oddając im stałą część zarobionych pieniędzy. W ręce policji wpadło łącznie pięć osób: troje obywateli Ukrainy oraz dwóch obywateli Polski. Do zatrzymań doszło jednocześnie na terenie województw mazowieckiego i małopolskiego. Podczas przeszukań mieszkań i samochodów funkcjonariusze zabezpieczyli telefony, komputery, nośniki danych oraz dokumentację prowadzoną przez grupę.
Pranie brudnych pieniędzy i miliony zabezpieczone przez prokuraturę
Zarobione na prostytucji pieniądze grupa próbowała za wszelką cenę zalegalizować. Członkowie gangu wpłacali gotówkę na konta bankowe zarejestrowane na własne nazwiska, a następnie za pomocą różnych operacji finansowych wprowadzali je do legalnego obrotu gospodarczego
Zatrzymani usłyszeli w Prokuraturze Okręgowej w Siedlcach bardzo poważne zarzuty. Dotyczą one kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, czerpania korzyści z prostytucji, prania brudnych pieniędzy, a także bezprawnego pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Siedlcach przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec całej piątki trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Policjanci uderzyli grupę także po kieszeni. Na poczet przyszłych kar zarekwirowano 100 tysięcy złotych w różnych walutach. Dodatkowo prokurator zabezpieczył majątek należący do podejrzanych o łącznej wartości aż 2 milionów 800 tysięcy złotych. Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Marta Grasegger
