Mieszkańcy Pragi Północ przecierają oczy ze zdumienia, a pasażerowie linii 13 mogą mówić o ogromnym szczęściu. W biały dzień, w jednym z najbardziej ruchliwych punktów stolicy, doszło do incydentu, który postawił na nogi warszawskie służby. Tramwaj pełen ludzi stał się celem ataku i prawdopodobnie został ostrzelany z broni pneumatycznej.
Podczas gdy policjanci analizują nagrania monitoringu i szukają sprawcy, tramwajarze liczą straty i w ekspresowym tempie naprawiają uszkodzony skład.
Huk i pęknięta szyba na światłach
Dramat rozegrał się w piątek, 27 lutego, na skrzyżowaniu Alei „Solidarności” i ulicy Targowej. To tam, gdy tramwaj linii 13 oczekiwał na zmianę świateł, motorniczy usłyszał głośny huk, a boczna szyba w przedniej części pojazdu rozsypała się w drobny mak.
Motorniczy usłyszał huk. Zobaczył uszkodzoną szybę, w przedniej części tramwaju, po jego prawej stronie
– relacjonował Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji.
Wewnątrz znajdowali się pasażerowie, jednak dzięki temu, że szyba nie rozprysła się do wnętrza, nikt nie odniósł obrażeń.
Balistyka w służbie policji
Sprawą zajmują się funkcjonariusze z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI. Na miejscu przeprowadzono już szczegółowe oględziny, a nadkom. Paulina Onyszko potwierdziła, że zabezpieczono część nagrań z miejskiego monitoringu. Śledczy chcą mieć absolutną pewność, co było przyczyną zniszczenia mienia.
Ekspert z zakresu balistyki ma ocenić, czy uszkodzenia powstały w wyniku strzału z wiatrówki. Policjanci przesłuchują świadków i sprawdzają okoliczne budynki, z których mógł zostać oddany strzał.
6,5 tysiąca złotych za „głupi żart”
Podczas gdy policja szuka sprawcy, Tramwaje Warszawskie walczą z kosztami i czasem. Uszkodzona szyba to nie tylko problem logistyczny, ale i spory wydatek dla miejskiej spółki.
Szyba jest w trakcie wymiany, a koszt to 6,5 tysiąca złotych. Po wymianie tramwaj będzie mógł wrócić na trasę
– poinformował Witold Urbanowicz, rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich.
Dzięki zapasom magazynowym, „trzynastka” ma szansę wrócić na tory jeszcze w ten wtorek, 3 marca.
Praga pod specjalnym nadzorem?
To nie pierwszy raz, gdy warszawska komunikacja miejska staje się celem aktów wandalizmu, jednak użycie przedmiotu przypominającego broń w tak zatłoczonym miejscu budzi szczególny niepokój. Jeśli biegły potwierdzi użycie wiatrówki, sprawcy może grozić nie tylko odpowiedzialność za zniszczenie mienia, ale także za narażenie ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Magda Wydra
