Wisła stała się areną jednej z największych operacji logistycznych w historii Polski. Dwie gigantyczne kolumny przemysłowe, ważące łącznie ponad 800 ton, zakończyły swój rzeczny rejs z Gdańska i zacumowały w Płocku. To kluczowe elementy inwestycji Orlenu o nazwie „Nowa Chemia”, która ma zrewolucjonizować polską petrochemię.
Z Szanghaju pod płocki zakład
Podróż tych stalowych kolosów przypomina scenariusz filmu dokumentalnego o inżynierii ekstremalnej. Kolumny zostały wyprodukowane w Chinach, skąd przez trzy miesiące płynęły statkiem do Gdańska. Tam przeładowano je na specjalistyczne barki rzeczne, które pokonały ponad 300 kilometrów w górę Wisły, w tym trudną przeprawę przez stopień wodny we Włocławku.
Gabaryty były imponujące, bo waga mniejszej kolumny, to ponad 280 ton, a ten największej, to ponad 550 ton. Łączna masa transportu wynosiła ponad 800 ton, a czas rejsu około około 3 miesięcy.
Nocna operacja na ulicach miasta
To jednak nie koniec wyzwań. Prawdziwy sprawdzian dla logistyków z firmy DSV nastąpi w nocy z 21 na 22 marca. Wtedy pierwsza z kolumn opuści nabrzeże i ruszy w 6-kilometrową trasę do zakładu Orlenu.
Transport nie będzie zwyczajny – kolumna zostanie umieszczona na specjalnej, samojezdnej platformie wieloosiowej, która będzie poruszać się z prędkością spacerową.
Aby „gigant” mógł przejechać przez Płock, konieczne są radykalne kroki m.in. demontaż znaków drogowych i infrastruktury, wyłożenie trasy specjalnymi stalowymi płytami i kompozytami, a także zabezpieczenie krawężników przed zmiażdżeniem pod ogromnym ciężarem.
„Nowa Chemia” zamiast Olefin III
Transportowane elementy są sercem projektu Nowa Chemia. Inwestycja ta zastąpiła wcześniejszą koncepcję Olefiny III i stanowi fundament nowej strategii petrochemicznej Orlenu. Dzięki nowym instalacjom koncern ma znacząco zwiększyć swoje możliwości produkcyjne, umacniając pozycję na europejskim rynku chemicznym.
Załadunek i rozładunek takich kolosów to milimetrowa precyzja, gdyż wykorzystuje się do tego potężne siłowniki hydrauliczne, a każda operacja wymaga idealnego wyważenia barek, by uniknąć ich wywrócenia.
Marta Grasegger
