Głupota czy chęć zyskania lajków za wszelką cenę? Jeden z warszawskich internautów urządził sobie z chodników tor wyścigowy, pędząc elektrycznym jednośladem z zawrotną prędkością między przerażonymi pieszymi. Szaleniec nagrywa swoje popisy i wrzuca je do sieci, drwiąc z przepisów i bezpieczeństwa mieszkańców.
Ale to ma się skończyć, bo miarka się przebrała, a do akcji wchodzą nie tylko radni i burmistrz, ale także policyjni specjaliści od agresji drogowej.
Śmierć na kółkach? Radni mówią: „STOP!”
Użytkownik mediów społecznościowych, który z łamania prawa uczynił swój znak rozpoznawczy, trafił na celownik władz Warszawy.
Damian Kowalczyk, radny PiS, oraz Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Woli z KO, mimo politycznych różnic, mówią jednym głosem: to absolutnie naganne zachowanie, które zagraża życiu ludzi. Nagrania, na których pirat mknie na złamanie karku, mają być teraz dowodem w sprawie.
Publikowanie nagrań zachęcających do łamania przepisów i generowanie sytuacji bezpośredniego zagrożenia są niedopuszczalne
– grzmi burmistrz Strzałkowski.
Koniec samowolki. Nowe przepisy wchodzą do gry!
Wraz z nadejściem wiosny na ulice stolicy wyległy tysiące hulajnóg, a z nimi plaga wypadków. Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza bezczynnie patrzeć na rannych nastolatków. Od marca na hulajnogę może wejść tylko osoba, która skończyła 13 lat, a od czerwca każdy nieletni będzie musiał założyć kask.
Jeśli myślisz, że Twoje dziecko jest bezkarne, to jesteś w błędzie. Policja ostrzega, że za wybryki nieletnich odpowiedzą rodzice przed sądem rodzinnym.
Skrzynka „Stop Agresji Drogowej” czeka na donosy
Policjanci z Komendy Stołecznej nie mają litości dla internetowych chwalipiętów. Funkcjonariusze będą przeczesywać media społecznościowe, by wyłapywać drogowych bandytów. Mundurowi apelują też do mieszkańców: widzisz filmik z szaleńczą jazdą? Ślij go na specjalną skrzynkę mailową!
Co grozi za hulajnogowe piractwo? Dla dorosłych mandat w wysokości nawet 1000 złotych, a dla nieletnich sprawa skończy się w sądzie i może mieć też konsekwencje dla opiekunów. Jeszcze gorzej będą mieli recydywiści, bo im grozić będzie konfiskata sprzętu i odpowiedzialność karna za narażenie na niebezpieczeństwo.
Marta Grasegger
