Kryminalna zagadka na warszawskim Mokotowie. Po odnalezieniu ciała mężczyzny na terenie ogródków działkowych, funkcjonariusze podjęli błyskawiczne działania, które doprowadziły do ujęcia czterech osób.
Zwłoki w altanie na Piaseczyńskiej
Do makabrycznego odkrycia doszło w poniedziałek, 23 lutego, przy ulicy Piaseczyńskiej. Właściciel jednej z działek, wchodząc do niewielkiego budynku gospodarczego na swojej posesji, natknął się na zwłoki. Przerażony mężczyzna natychmiast zaalarmował służby ratunkowe i policję.
Teren ogródków został błyskawicznie zabezpieczony przez mundurowych. Przez wiele godzin na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza pod ścisłym nadzorem prokuratora. W poszukiwaniu śladów oraz narzędzi ewentualnego przestępstwa wykorzystano również psa tropiącego.
Policja zatrzymuje cztery osoby
Śledczy szybko ustalili tożsamość zmarłego – to 47-letni mężczyzna. Choć na tym etapie policja wypowiada się ostrożnie o przyczynach zgonu, podjęto już pierwsze decyzje procesowe.
W sprawie zatrzymano cztery osoby do wyjaśnienia, ale nikt nie usłyszał żadnych zarzutów
– poinformował nas młodszy aspirant Paweł Chmura z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Funkcjonariusz zaznaczył, że kluczowe dla dalszego biegu śledztwa będą wyniki sekcji zwłok.
Medycyna sądowa rozstrzygnie o przyczynie śmierci
Ciało 47-latka zostało przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej. To właśnie opinia biegłych lekarzy ma dać odpowiedź na pytanie, czy do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie, czy też doszło do nieszczęśliwego wypadku lub zgonu z przyczyn naturalnych.
Mieszkańcy okolicznych bloków są wstrząśnięci zdarzeniem. Ogródki działkowe przy Piaseczyńskiej, mimo zimowej aury, są często odwiedzane przez właścicieli, jednak w nocy teren ten pozostaje niemal całkowicie wyludniony. Policja apeluje o cierpliwość i zapewnia, że wyjaśnienie okoliczności tej tragedii jest obecnie priorytetem mokotowskich śledczych.
Przemysław Duda
