To doskonała wiadomość dla tysięcy kierowców i pasażerów warszawskiej komunikacji miejskiej, którzy od miesięcy tkwili w gigantycznych korkach. W piątek późnym wieczorem drogowcy udostępnili do ruchu zupełnie nowy wiadukt Trasy Łazienkowskiej na Saskiej Kępie.
Przejazd w kierunku Grochowa został wreszcie otwarty, co oznacza, że ruch znowu funkcjonuje w obie strony. To potężna ulga dla miasta, zwłaszcza że stolica stoi u progu kolejnej gigantycznej inwestycji kolejowej, która sparaliżuje śródmieście.
Trzaskowski: Zdążyliśmy na święto Saskiej Kępy
Udostępnienie nowego obiektu to kluczowy moment trwającej od lat modernizacji tej arterii. Choć na miejscu wciąż będą trwały drobne prace wykończeniowe, to sam fakt udrożnienia przejazdu ma dla Warszawy strategiczne znaczenie. Sprawę osobiście skomentował prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski, wskazując, jak ważny był to moment dla harmonogramu innych miejskich inwestycji.
I choć przez kolejnych kilka tygodni będą trwały jeszcze drobne prace wykończeniowe, to ruch będzie funkcjonował w obie strony. To, że udrażniamy ten fragment miasta, jest tym bardziej istotne, że lada moment ruszamy z remontem torowiska w Alejach Jerozolimskich. No i zdążymy na święto Saskiej Kępy, które już 30 maja.
– powiedział.
Otwarcie wiaduktu oznacza również powrót do normalności dla pasażerów Warszawskiego Transportu Publicznego. Na swoje stałe, podstawowe trasy sprzed remontu wróciły już popularne linie autobusowe 411 oraz E-1. Ponownie uruchomiono także przystanki Międzynarodowa 02 oraz Saska 02, które zlokalizowane są w swoich standardowych miejscach, tuż przy chodniku wzdłuż Alei Stanów Zjednoczonych.
Zgniłe jajo pod asfaltem wydłużyło remont
Choć kierowcy mogą już korzystać z nowej infrastruktury, drogowcy przypominają, że to jeszcze nie ostateczny koniec utrudnień. Przez około tydzień na jezdni w stronę centrum dostępny będzie tylko jeden pas ruchu – w tym czasie ekipy budowlane muszą usunąć stare, żółte oznakowanie poziome i wymalować nowe, docelowe pasy. Dopiero po tym etapie otwarty zostanie drugi pas. Równolegle znikną tymczasowe przystanki autobusowe, które mocno dawały się we znaki lokalnym mieszkańcom.
Warto przypomnieć, że cała inwestycja złapała spore opóźnienie. Budowane w 1974 roku wiadukty nad ulicami Paryską i Bajońską skrywały pod asfaltem fatalną niespodziankę. W trakcie zrywania starych warstw okazało się, że podbudowa jezdni jest w katastrofalnym stanie i grozi katastrofą budowlaną. Trzeba było wymienić ją całkowicie od zera, co automatycznie rozszerzyło zakres umowy i wydłużyło ostateczny termin zakończenia wszystkich prac wykończeniowych do lata 2026 roku.
Cichy asfalt i tysiące roślin
Modernizacja wzdłuż Alei Stanów Zjednoczonych miała na celu nie tylko poprawę bezpieczeństwa, ale i komfortu życia mieszkańców Saskiej Kępy. Na wniosek Marszałka Województwa Mazowieckiego, po wcześniejszych badaniach hałasu, wybudowano potężne ekrany akustyczne o łącznej długości ponad 1550 metrów. Część z nich zostanie obsadzona specjalnymi pnączami winnika tojadowatego, by wtopiły się w miejską zieleń. Dodatkowo drogowcy położyli tzw. cichą nawierzchnię, która ma znacznie tłumić ryk silników.
Całkowity koszt tej gigantycznej inwestycji, realizowanej przez firmy Warbud oraz Eurovia na zlecenie Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta, opiewa na blisko 106 milionów złotych. Oprócz bezkolizyjnej, trzypasmowej drogi w każdym kierunku, warszawiacy zyskają też nową zieleń – po zakończeniu wszystkich prac w rejonie trasy posadzonych zostanie około 75 drzew oraz blisko 18 tysięcy krzewów i bylin.
Marta Grasegger
