Ponad 30 tysięcy uczestników weźmie udział w niedzielnym Półmaratonie Warszawskim. To największa edycja w historii wydarzenia, która oznacza nie tylko sportowe emocje, ale także poważne utrudnienia w ruchu w całej stolicy.
Rekordowa frekwencja i duże ambicje
Tegoroczny, jubileuszowy bieg zapowiada się jako jedno z największych wydarzeń sportowych w Polsce. Na starcie stanie ponad 30 tysięcy zawodników, co jest rekordem w historii półmaratonu.
To będzie jeden z największych biegów w Polsce. Jesteśmy dobrze przygotowani i mam nadzieję, że zminimalizujemy niedogodności dla mieszkańców
– zapowiada Marcin Kraszewski z warszawskiego ratusza.
Podobne nastroje panują wśród organizatorów.
Jestem dumny, że Warszawa ma wielką europejską imprezę
– podkreśla Marek Tronina, prezes fundacji „Maraton Warszawski”.
Zamknięcia już od soboty
Przygotowania do wydarzenia rozpoczną się jeszcze przed niedzielą. Na błoniach Stadionu Narodowego powstanie miasteczko biegowe, gdzie od piątku do niedzieli nie będzie można parkować.
Pierwsze poważne zmiany w ruchu pojawią się w sobotni wieczór. Zamknięte zostaną między innymi Wał Miedzeszyński, Wybrzeże Szczecińskie oraz most Poniatowskiego.
Niedziela pod znakiem biegu
W dniu zawodów kierowcy muszą liczyć się z kolejnymi ograniczeniami. Zamknięte będą ulice na całej trasie półmaratonu, a utrudnienia potrwają do godzin popołudniowych. Znacznie ograniczona zostanie również liczba dostępnych miejsc parkingowych.
Miasto zapowiada jednak, że ruch będzie przywracany stopniowo, zaraz po przebiegnięciu ostatnich zawodników.
Za ostatnim biegaczem rusza ekipa, która od razu usuwa zabezpieczenia i przywraca przejazd
– wyjaśnia Kraszewski.
makg
