Sytuacja hydrologiczna na północnym Mazowszu gwałtownie się pogorszyła. Rzeka Wkra przekroczyła stan alarmowy, a spiętrzona woda zaczęła wdzierać się na teren posesji w gminie Pomiechówek. Najtrudniejsza sytuacja panuje w Błędowie, gdzie zator lodowy zablokował swobodny przepływ nurtu, powodując szybkie podnoszenie się lustra wody.
Na miejscu od rana trwa walka z żywiołem. Choć zalane nieruchomości to w większości domki letniskowe, służby podchodzą do zdarzenia z najwyższą powagą. Wojewoda Mazowiecki Mariusz Frankowski podkreśla, że priorytetem jest ochrona mienia mieszkańców i udrożnienie rzeki.
Strażacy w akcji: Drony i 13 zastępów
W działania ratownicze zaangażowanych jest obecnie 13 jednostek straży pożarnej, w tym zastępy zawodowe z Nowego Dworu Mazowieckiego oraz liczne jednostki OSP.
W tej chwili zalanych jest około 20 niezamieszkałych posesji. Nikt nie doznał obrażeń
– przekazał naszemu portalowi kpt. Paweł Plagowski, oficer prasowy PSP w Nowym Dworze Mazowieckim.
Do monitorowania zatoru wykorzystywany jest specjalistyczny dron z jednostki OSP Ratownictwo Wodne, który pozwala ratownikom ocenić skalę zjawiska z powietrza i precyzyjnie wskazać miejsca, w których lód najmocniej blokuje koryto rzeki.
Wojewoda: Sytuacja jest dynamiczna
Obecnie zagrożone są 24 domy, a na 15 posesjach woda wdarła się już do garaży i piwnic. Wojewoda Mazowiecki, który monitoruje sytuację wspólnie z przedstawicielami gmin Pomiechówek i Nasielsk, wskazuje na trudne warunki pogodowe.
Zator lodowy związany jest z nagłymi roztopami. Rosnąca temperatura sprawia, że do rzek takich jak Wkra, Bug czy Narew trafia coraz więcej wody z topniejącego śniegu. Służby koncentrują się na próbach udrożnienia zatoru, by woda mogła swobodnie spłynąć w dół rzeki, nie zalewając kolejnych gospodarstw.
Sytuacja w Błędowie pozostaje rozwojowa. Strażacy apelują do właścicieli domków letniskowych o śledzenie komunikatów, jednocześnie zapewniając, że teren jest pod stałym nadzorem.
Edyta Karys
