W Wielki Piątek wieczorem tysiące wiernych przeszło ulicami historycznego centrum w ramach Centralnej Drogi Krzyżowej. Tegoroczne nabożeństwo, prowadzone przez metropolitę warszawskiego abpa Adriana Galbasa, miało wyjątkowo osobisty wymiar. Wszystko za sprawą Przemysława Babiarza – to właśnie znany dziennikarz przygotował poruszające rozważania pod hasłem „Wszyscy jesteśmy Cyrenejczykami”.
Od Krakowskiego Przedmieścia po plac Piłsudskiego, warszawiacy ramię w ramię z żołnierzami, prawnikami i studentami nieśli symbol męki Pańskiej, udowadniając, że tradycja zapoczątkowana w 1994 roku jest silniejsza niż kiedykolwiek.
Babiarz do wiernych: „Pomógł, choć nie chciał”
Tegoroczna Droga Krzyżowa nie była tylko odtworzeniem biblijnych stacji. Dzięki tekstom Przemysława Babiarza, uczestnicy musieli zmierzyć się z pytaniem o własną postawę wobec cierpienia. Dziennikarz przypomniał postać Szymona Cyrenejczyka jako człowieka, który został przymuszony do pomocy, a mimo to otrzymał największy skarb – bliskość ze Zbawicielem.
„Ja także jestem jak Cyrenejczyk”
– te słowa wybrzmiały szczególnie mocno, gdy wielki drewniany krzyż przechodził z rąk do rąk. Na trasie prowadzącej m.in. przez ulice Miodową, Senatorską i plac Piłsudskiego, ciężar krzyża brali na siebie przedstawiciele niemal wszystkich grup społecznych: od strażaków i policjantów, przez siostry zakonne, aż po rzemieślników i radnych.
Abp Galbas na czele tłumów
Nabożeństwu przewodniczył abp Adrian Galbas, który wcześniej w bazylice Świętego Krzyża sprawował liturgię Męki Pańskiej. Obecność metropolity oraz biskupów pomocniczych – Michała Janochy i Rafała Markowskiego – podkreśliła rangę wydarzenia, które dla wielu warszawiaków jest najważniejszym punktem Triduum Paschalnego.
Procesja wyruszyła spod kościoła akademickiego św. Anny, by po przejściu pętli wrócić na Krakowskie Przedmieście. Modlitwa „Duszo Chrystusowa” rozpoczęła wieczór pełen zadumy w mieście, które w Wielki Piątek całkowicie zmieniło swoje oblicze – z gwarnej metropolii w miejsce wspólnotowego czuwania.
Jedyny taki dzień w roku
Wielki Piątek to w Kościele katolickim czas wyjątkowy – jedyny dzień, w którym nie odprawia się mszy świętej. Centralna Droga Krzyżowa w Warszawie przypomniała o istocie tego dnia: adoracji krzyża i solidarności w cierpieniu. Od 1994 roku, kiedy po raz pierwszy zorganizowano to nabożeństwo na ulicach stolicy, skala wydarzenia tylko rośnie.
Po zakończeniu procesji wielu wiernych udało się do kościołów, by trwać przy symbolicznych Grobach Pańskich. Czuwanie potrwa do sobotniego wieczoru, kiedy to liturgia Wigilii Paschalnej ogłosi radosne Zmartwychwstanie. Jednak to właśnie te piątkowe obrazy – tysięcy ludzi ze świecami w dłoniach, idących za krzyżem przez serce Warszawy – pozostaną najbardziej przejmującym symbolem tegorocznych świąt.
Marta Grasegger
