Takiego napadu nie pamiętają mieszkańcy Gelsenkirchen. Co najmniej 10 mln euro padło łupem złodziei, którzy w nocy z 28 na 29 grudnia dokonali włamania do skarbca banku Sparkasse w Gelsenkirchen na zachodzie Niemiec. W mediach mówi się, że to jeden z największych napadów na bank w historii Niemiec.
Złodzieje dostali się do skarbca wiercąc otwór w ścianie, co w miejscowej policji wywołało skojarzenie z głośną komedią kryminalną „Ocean’s Eleven”. Rzecznik lokalnej policji Thomas Nowaczyk, który odwołał się do tego hollywoodzkiego filmu, powiedział, że kradzieży „dokonano bardzo profesjonalnie”.
Mówi się, że łupem złodziei padło ponad 10 milionów euro, a jedni uważają że może to być nawet 90 milionów. Na razie policja nie ujawnia wartości skradzionych pieniędzy. Okradziony oddział Sparkasse, który znajduje się przy jednej z głównych ulic Gelsenkirchen, poinformował, że złodzieje otworzyli 95 proc. skrytek depozytowych, co bardzo uprawdopodabnia, że wszystkie zostały okradzione. Według szacunków dyrekcji banku kradzież dotknęła łącznie ok. 2,7 tys. klientów.
Źródło: wpolityce.pl
