Najbardziej prorosyjski rząd w Ameryce Południowej – Wenezuela, doczekała się interwencji USA. Dziś w nocy rząd wenezuelski oskarżył Stany Zjednoczone o atak na instalacje cywilne i wojskowe w kraju oraz poinformował, że wenezuelski dyktator Nicolas Maduro ogłosił w kraju stan wyjątkowy.
Donald Trump od dawna rozważał interwencję militarną w Wenezueli głównie jako element presji politycznej. Administracja USA postrzegała rząd Nicolása Maduro jako nielegalny, autorytarny i odpowiedzialny za głęboki kryzys humanitarny oraz masową migrację z kraju.
W sobotę około godz. 2 nad ranem czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce) w stolicy Wenezueli, Caracas, słychać było kilka eksplozji i nisko przelatujące samoloty – wynika z relacji mediów i mieszkańców miasta publikowanych w internecie.
En Caracas, instalaciones clave estatales están siendo bombardeadas por Estados Unidos.
— Guaje Salvaje (@GuajeSalvaje) January 3, 2026
Parece que se ha iniciado la operación para derrocar al tirano Nicolás Maduro y puede ser el principio del fin del narcochavismo.
¡Viva Venezuela libre!pic.twitter.com/SsbCyw18RY
BREAKING🚨 Trump is bombing Caracas Venezuela! The mad man. pic.twitter.com/YIw8SQm7kS
— Syrian Girl (@Partisangirl) January 3, 2026
Źródło: x.com
