Wielkie pieniądze czekają na właścicieli historycznych perełek! Ruszyła wielka akcja ratowania mazowieckich zabytków. Masz w sąsiedztwie niszczejącą willę, sypiący się kościół albo zapomniany, szlachecki dworek? Samorząd województwa wykłada karty na stół i daje gigantyczne wsparcie. Czasu jest jednak mało, a kto pierwszy, ten lepszy!
Deszcz pieniędzy na polichromie i dachy
Mazowsze to prawdziwy skarbiec, bo mamy w regionie ponad 8 tysięcy zabytków, które zapierają dech w piersiach. Niestety, wiele z nich przegrywa walkę z czasem i brakiem funduszy. Program „Mazowsze dla zabytków” to dla nich ostatnia deska ratunku. Można dostać nawet 300 tysięcy złotych! Na co? Na wszystko, co przywróci blask dawnej architekturze: od naprawy dachów, przez wymianę starych okien, aż po ratowanie kruchych tynków.
Nasz program cieszy się dużym zainteresowaniem. W ubiegłym roku na renowację zabytków na całym Mazowszu przekazaliśmy prawie 13,8 mln zł. Dzięki temu ponad 130 zabytkowych obiektów odzyskało dawny blask
– nie ukrywa dumy z programu marszałek województwa Adam Struzik.
Kto może zgarnąć fortunę na remont?
Zasady są jasne, ale trzeba pilnować terminów, bo konkurencja będzie duża. O pieniądze mogą walczyć wszyscy właściciele obiektów wpisanych do rejestru zabytków na terenie naszego województwa. Nieważne, czy to zabytkowa kapliczka przy drodze, czy potężny pałac – jeśli budowla ma „papiery” i duszę, ma też szansę na zastrzyk gotówki. Pieniądze można wydać nawet na tak prozaiczne, ale ważne rzeczy jak nowoczesna instalacja elektryczna w drewnianych domach czy izolacja, która wygoni wilgoć z grubych murów.
Nie zwlekaj, zegar tyka!
Chętni muszą się spieszyć, ponieważ termin składania wniosków mija już 6 lutego! Wszystko odbywa się przez internet, więc nie trzeba stać w kolejkach, ale warto dobrze przygotować dokumenty. Można złożyć tylko jeden wniosek, więc gra toczy się o wysoką stawkę.
Przemysław Duda
