To ma być prawdziwy przełom w walce o życie na polskich drogach. Samorząd Mazowsza oraz Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych łączą siły, by stworzyć unikalne w skali kraju Laboratorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Eksperci nie będą już zgadywać, dlaczego dochodzi do tragedii, ale zamiast tego prześwietlą miliony danych z egzaminów i szkoleń. Cel jest jasny: wyeliminować błędy, zanim doprowadzą do wypadku.
Fundamentem nowego projektu jest potężna baza danych, którą dysponuje PWPW. To właśnie tam od 2014 roku trafiają informacje o każdym wyniku egzaminu na prawo jazdy w Polsce – zarówno teoretycznego, jak i praktycznego. Laboratorium BRD wykorzysta te zasoby, by stworzyć precyzyjne raporty. Dzięki nim starostowie zyskają realny nadzór nad szkołami jazdy, a dyrektorzy WORD-ów będą mogli lepiej zarządzać procesem egzaminowania.
Marszałek Adam Struzik nie ma wątpliwości, że inicjatywa odmieni rzeczywistość na trasach:
Widzimy potrzebę tworzenia wartościowych analiz. Na ich podstawie będzie można podjąć działania, które uproszczą i usprawnią szkolenia nie tylko przyszłych kierowców, ale też instruktorów i egzaminatorów
– podkreśla marszałek.
Błędy na placu jak „markery” przyszłych tragedii?
Podejście ekspertów jest nowatorskie i przypomina diagnostykę medyczną. Dyrektor warszawskiego WORD, Dariusz Szczygielski, wskazuje na niezwykłą zależność: to, jak kandydat zachowuje się podczas egzaminu, może zdradzać jego przyszłe skłonności do powodowania wypadków.
Informacje zauważane przez egzaminatorów podczas egzaminów można traktować jak medyczne „markery”. Ich rzetelna analiza może stać się ważnym elementem wczesnej diagnozy, odpowiadającej na pytanie o potencjalne kwalifikacje kierowcy
– wyjaśnia dyrektor Szczygielski.
Od wyników egzaminów po dane ze szpitali
Projekt ma być rozwijany etapami. Początkowo laboratorium skupi się na zanonimizowanych danych z systemów starostw i ośrodków ruchu drogowego. W kolejnej fazie system stanie się prawdziwym „Big Data” bezpieczeństwa. Planowane jest dołączenie informacji o przyczynach wypadków z policyjnego systemu SEWIK, danych od zakładów ubezpieczeniowych, a nawet informacji z systemu ochrony zdrowia.
Prezes PWPW, Zygmunt Kostkiewicz, zaznacza, że współpraca z Mazowszem otwiera drzwi do wypracowania zupełnie nowych standardów szkolenia. Wykorzystanie potencjału PWPW ma wypełnić lukę, której nie jest w stanie załatać budowana wciąż Centralna Ewidencja Kierowców. Polska Wytwórnia jako jedyna w kraju posiada tak szczegółowe dane o jakości szkolenia w korelacji z wynikami egzaminów.
To nie jest tylko teoretyczny projekt. To realne narzędzie, które ma sprawić, że proces uzyskiwania prawa jazdy przestanie być tylko formalnością, a stanie się rzetelną weryfikacją tego, kto faktycznie nadaje się do prowadzenia samochodu.
Edyta Karys
