To miały być rutynowe prace w gospodarstwie, a zamieniły się w prawdziwe piekło na ziemi! Pod Przasnyszem doszło do rzadkiej, ale przerażającej katastrofy – z ogromną siłą eksplodowały opary metanu nagromadzone w szambie. Huk był ogłuszający, a ziemia dosłownie rozstąpiła się pod ciężką koparką. Dwóch mężczyzn, którzy znaleźli się w samym centrum tej pułapki, cudem uniknęło najgorszego, ale finał tej historii i tak jest dramatyczny.
Dziś rano w miejscowości Czernice Nowe czas się zatrzymał. Spokój wiejskiego poranka przerwała potężna detonacja, którą słychać było w całej okolicy. To nie był wybuch gazu w domu ani niewypał z czasów wojny – to śmiercionośny metan, cichy zabójca czający się w szambie, postanowił zaatakować.
Koparka w otchłani
Scenariusz był jak z filmu katastroficznego. Podczas prac ziemnych, ciężka koparko-ładowarka w jednej sekundzie straciła grunt pod kołami. Potężny wybuch oparów naruszył konstrukcję zbiornika, a maszyna z impetem wpadła do środka. Na miejscu natychmiast zaroiło się od służb ratunkowych. Do akcji ruszyło aż pięć zastępów straży pożarnej!
Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz udzielenia kwalifikowanej pierwszej pomocy osobom poszkodowanym
– relacjonuje starszy kapitan Karol Jonczyński z PSP w Przasnyszu.
Cudem uszli z życiem
W samym środku tego koszmaru znalazło się dwóch mężczyzn – 59-letni senior i 21-letni młodzieniec. Siła uderzenia i odłamki wysłały obu prosto na szpitalny oddział ratunkowy. Choć całe zdarzenie wyglądało makabrycznie, lekarze mają dla bliskich dobre wieści: życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo. Można mówić o ogromnym szczęściu w nieszczęściu.
Co doprowadziło do wybuchu?
Na miejscu pracują teraz specjaliści, którzy próbują rozwikłać zagadkę tej eksplozji. Czy zawiniła iskra z maszyny? A może nieszczęśliwy zbieg okoliczności? Policja oraz nadzór budowlany sprawdzają każdy centymetr zrujnowanego zbiornika.
Metan w szambach to tykająca bomba, o której wielu rolników zapomina. Tym razem skończyło się na strachu i szpitalu, ale ta lekcja bezpieczeństwa zostanie w Czernicach Nowych zapamiętana na bardzo długo.
Przemysław Duda
