Chcieli czekać do lat 30., aż na dworzec Warszawa Śródmieście wjadą ciężkie maszyny, a w tym czasie bezcenne dzieła Wojciecha Fangora zmieniały się w ruinę. PKP przegrało jednak batalię przed sądem administracyjnym. Werdykt jest jasny: zabytkowe mozaiki trzeba ratować natychmiast, a nie wtedy, gdy kolejarzom będzie to pasować do harmonogramu.
Kultowe dzieła w opłakanym stanie
Podziemna stacja Warszawa Śródmieście to nie tylko przystanek pociągów podmiejskich, to podziemna galeria sztuki. Kolorowe mozaiki projektu Wojciecha Fangora – tego samego, który stworzył słynne grafiki na II linii metra – od lat 60. cieszą oko pasażerów. Od 2020 roku są wpisane do rejestru zabytków, ale ich stan woła o pomstę do nieba.
Mazowiecki konserwator zabytków, prof. Marcin Dawidowicz, stracił cierpliwość już rok temu. Wydał jasne polecenie: najgorsze fragmenty mają być zabezpieczone do końca 2025 roku, a reszta odnowiona do 2028. PKP jednak zamiast chwycić za narzędzia, chwyciło za paragrafy i poszło do sądu.
Kolejarze chcieli „grać na zwłokę”
Strategia PKP była prosta: połączyć konserwację mozaik z gigantycznym remontem linii średnicowej. Problem w tym, że ta inwestycja, według najnowszych zapowiedzi, ruszy dopiero w kolejnej dekadzie. Do tego czasu z ceramicznych płytek z Włocławka mogłyby zostać tylko wspomnienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dał się jednak przekonać i oddalił skargę kolejarzy.
Służby konserwatorskie urzędu będą kontynuowały prowadzone działania zmierzające do wykonania zabezpieczenia, a następnie renowacji zabytkowych mozaik
– zapowiada prof. Marcin Dawidowicz.
Co na to PKP?
Przyciśnięci do muru przedstawiciele spółki zaczynają zmieniać narrację. Choć wcześniej walczyli w sądzie o odroczenie prac, teraz deklarują chęć współpracy, zastrzegając jednak, że potrzebują… zgód konserwatora i wyłonienia firmy.
Obecnie mamy w planach wykonanie prac zabezpieczających część mozaik, co jednak musi zostać poprzedzone uzyskaniem odpowiednich zgód konserwatora zabytków oraz wybraniem firmy, która wykona tego rodzaju roboty
– tłumaczy rzecznik PKP, Michał Stilger.
O ratunek dla 52 mozaik sufitowych i 27 ściennych od dawna walczyli aktywiści i Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Dzięki wyrokowi sądu, unikalne kompozycje, które są symbolem powojennej Warszawy, mają szansę przetrwać do zapowiadanej modernizacji „średnicy”.
Ewa Sztechman
