Mieszkańcy warszawskiego Targówka przecierali oczy ze zdumienia i bólu. Z zabytkowej kapliczki przy ulicy Wysockiego zniknęła figura Matki Bożej Róży Duchownej. To nie była zwykła ozdoba, to sprowadzony z samych Włoch symbol, który od lat 80. jednoczył sąsiadów pod blokiem przy Syrokomli. Złodziej działał bez cienia strachu i wstydu: po prostu otworzył drzwiczki i zabrał świętość.
Kapliczka przy ulicy Wysockiego to dla lokatorów pobliskich bloków miejsce szczególne. Postawiona w latach 80., przetrwała niejedną wichurę, ale nie oparła się ludzkiej chciwości. Zaginiona figura miała niezwykłą historię – pochodziła z włoskiego Montichiari, miejsca słynnych objawień. W 1990 roku została pobłogosławiona przy cudownym źródle w Fontanelle, co dla wiernych nadawało jej bezcenną wartość duchową.
Policja już depcze sprawcy po piętach. Na miejscu zabezpieczono ślady i sprawdzany jest okoliczny monitoring.
Zgłoszenie kradzieży figury wpłynęło w sobotę. Na miejsce pojechali policjanci. Próbujemy ustalić sprawcę, zabezpieczamy monitoring
– potwierdza sierż. Klaudia Dadasiewicz z policji na Targówku.
Historia cudu zamknięta w małej figurze
Kradzież budzi tym większe emocje, że kult Matki Bożej Róży Duchownej jest na świecie niezwykle żywy i uznany przez Watykan. Objawienia z Montichiari, podczas których pielęgniarka Pierina Gilli ujrzała postać z trzema różami w piersiach, są symbolem modlitwy i pokuty.
Dla mieszkańców Targówka fakt, że ktoś podniósł rękę na figurę pobłogosławioną w miejscu cudu, jest nie do pomyślenia. Wierni wierzą, że sprawca zostanie ujęty, a „Róża Duchowna” wróci na swoje miejsce przed blokiem Syrokomli 7/13. Czy złodziej przestraszy się konsekwencji i odda łup? Policja apeluje do wszystkich, którzy mogli widzieć coś podejrzanego w nocy z piątku na sobotę.
Marta Grasegger
