Warszawski Transport Publiczny stał się prawdziwą maszyną do przewożenia ludzi, osiągając w 2025 roku niewyobrażalny wynik ponad 932 milionów przejazdów. Stolica pęka w szwach, a pasażerowie masowo przesiadają się do pociągów i autobusów. Choć miasto zarabia na biletach krocie, to koszty utrzymania tego giganta przyprawiają o zawrót głowy.
Warszawa i okolice zamieniły się w gigantyczne mrowisko, a liczby nie kłamią. WTP to najchętniej wybierany sposób na ominięcie korków. Największym zaskoczeniem jest jednak fenomen kolei. Pociągi SKM zaliczyły kosmiczny wzrost o 32 proc., udowadniając, że warszawiacy pokochali szyny bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
Autobusy królem szos, kolej czarnym koniem
Podczas gdy metro i tramwaje robią, co mogą, to flota autobusowa wciąż dźwiga na swoich barkach największy ciężar, przewożąc ponad 420 mln osób. Ale uwaga! Prawdziwa rewolucja dzieje się na kolei. Wspólny bilet ZTM-KM-WKD przyciągnął blisko 46 mln pasażerów, co oznacza, że granica między stolicą a aglomeracją ostatecznie się zatarła.
Utrzymanie tego molocha to jednak finansowy ekstremizm. Całkowity koszt funkcjonowania transportu skoczył o ponad 600 mln zł, osiągając pułap 4,42 mld zł! Choć wpływy z biletów wzrosły do blisko miliarda złotych, to wciąż pokrywają one zaledwie jedną czwartą kosztów. Resztę muszą dołożyć podatnicy, by system nie stanął w miejscu.
Biletowa rewolucja i zielone przystanki
Ratusz nie zamierza jednak oszczędzać na komforcie. Już teraz zapowiedziano biletowe trzęsienie ziemi – od 2027 roku zacznie znikać papier, a bilet będziemy mieć w smartphonie lub karcie płatniczej. Do tego miasto stawia na ekologię: na przystankach przybyło ponad 100 zielonych dachów, które mają chłodzić pasażerów w upalne dni.
Już za chwilę na ulice wyjedzie armia nowoczesnych „elektryków” i hybryd. W samym 2026 roku planowane jest wprowadzenie kilkuset nowych autobusów, które mają sprawić, że podróż po Warszawie będzie cicha i ekologiczna. Czy to wystarczy, by w przyszłym roku pękła magiczna granica miliarda pasażerów? Wszystko wskazuje na to, że tak!
Marta Grasegger
