Kolejny już raz tej zimy nadciąga mroźna bestia, która skuje Warszawę lodem, ale miasto jest na nią gotowe. Gdy termometry zaczną pokazywać wartości mrożące krew w żyłach, na ulice wyjedzie specjalna „armia” do walki z wychłodzeniem. Ogrzewane autobusy, które staną się mobilnymi schronami, oraz strategicznie rozmieszczone namioty z gorącą herbatą – stolica przechodzi w tryb ratunkowy.
Mobilne ciepło na kołach. Ruszają linie A i B
Ratusz nie bierze jeńców w walce z zimnem. Już od piątkowego wieczoru, punktualnie o 18:00, na warszawskie trasy wyjadą dwa bezpłatne autobusy grzewcze. To nie są zwykłe kursy, ale „jeżdżące kaloryfery” dla każdego, kto poczuje, że mróz wygrywa z organizmem.
Linia A tzw. „Zachodnia”, będzie krążyć między Dworcem Centralnym, Zachodnim a Wolą i Wolą, zahaczając o kluczowe punkty jak Metro Młynów czy Rondo ONZ. Linia B, czyli „Praska”, połączy Plac Hallera, Dworzec Wileński i Wschodni oraz Rondo Wiatraczna.
Strażackie namioty w sercu miasta: Gorąca herbata i dach nad głową
Od soboty do poniedziałku krajobraz stolicy wzbogacą pomarańczowe namioty Państwowej Straży Pożarnej. To nie są punkty widokowe, ale realne azyle dostępne od 6:00 do 18:00. Dzięki Wodociągom Warszawskim, w środku czekać będzie darmowa kawa i herbata, która pomoże rozgrzać się od środka.
Gdzie ich szukać? Wybrano miejsca, gdzie ruch jest największy. W centrum przy stacji Metro Centrum (Patelnia), na Pradze przy Rondzie Wiatraczna oraz skrzyżowanie Solidarności i Targowej, a na Mokotowie przy pętli Metro Wilanowska oraz Metro Słodowiec.
Policjanci i społecznicy ostrzegają: Nie bądź obojętny!
Miejskie służby koordynowane przez ratusz pracują na pełnych obrotach, ale przypominają, że technologia to nie wszystko. – Niskie temperatury to śmiertelne zagrożenie, zwłaszcza w nocy. Nasze patrole będą zwracać szczególną uwagę na osoby przebywające w pustostanach i parkach, ale liczymy też na sygnały od mieszkańców – mówi nam anonimowo oficer operacyjny zaangażowany w akcję „Zima”.
Edyta Karys
