To była dramatyczna noc dla mieszkańców Ożumiechu. Gdy wszyscy spali, w jednym z domów jednorodzinnych wybuchł potężny pożar. Słupy ognia i gęsty dym postawiły na nogi całą okolicę. Do walki z żywiołem ruszyli strażacy z dwóch powiatów – łącznie aż 14 zastępów! Choć straty materialne są ogromne, tej nocy wydarzył się cud: mieszkańcy uciekli z płonącej pułapki w ostatniej chwili.
Piekło o pierwszej w nocy
Zgłoszenie o pożarze w gminie Krzynowłoga Mała wpłynęło do dyżurnego w sobotę, 31 stycznia, około godziny 1:00. Kiedy pierwsze wozy strażackie dotarły na miejsce, sytuacja wyglądała beznadziejnie, a budynek był już w całości objęty rozwiniętym pożarem. Ogień błyskawicznie trawił konstrukcję dachu i wnętrza domu.
Wielka mobilizacja: Strażacy z dwóch powiatów
Skala pożaru była tak duża, że lokalne siły okazały się niewystarczające. Na miejsce ściągnięto posiłki z całego regionu. W kulminacyjnym momencie z ogniem walczyło 14 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatów przasnyskiego i mławskiego.
Akcja była wyjątkowo trudna ze względu na nocną porę i konieczność obrony sąsiednich zabudowań przed przeniesieniem się płomieni.
Ewakuacja w ostatniej chwili: Brak rannych
Najważniejsza informacja z miejsca zdarzenia to ta o ocalonych. Mieszkańcy domu wykazali się ogromną przytomnością umysłu – zdążyli opuścić budynek jeszcze przed przyjazdem pierwszych zastępów straży. Dzięki temu, mimo przerażającego widoku płonącego domu, nikt nie odniósł obrażeń fizycznych.
Edyta Karys
