W wielu polskich miastach spotkanie dzika przestało być rzadkością. Zwierzęta pojawiają się na osiedlach, przy śmietnikach, a nawet na ruchliwych ulicach. Jak wyjaśnia prof. Dagny Krauze-Gryz z Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, nie jest to oznaka rosnącej agresji dzików, lecz ich wyjątkowej zdolności do przystosowania się do środowiska stworzonego przez człowieka.
Miasto jak naturalny ekosystem
Zdaniem badaczki dziki nauczyły się funkcjonować w przestrzeni miejskiej podobnie jak w lesie. Wykorzystują miejsca, które zapewniają im:
- łatwy dostęp do pożywienia,
- schronienie,
- brak dużych drapieżników,
- stosunkowo stabilne warunki klimatyczne.
Śmietniki, kompostowniki, zaniedbane zarośla, parki czy pasy zieleni przy torowiskach tworzą dla nich sieć „korytarzy ekologicznych”. Zwierzęta potrafią zapamiętywać godziny ruchu ludzi, kursowania tramwajów czy odbioru odpadów — i dopasowują do tego swoją aktywność.
Inteligencja zamiast agresji
Eksperci podkreślają, że większość konfliktów wynika z błędnej interpretacji zachowania zwierząt. Dziki rzadko atakują bez powodu — najczęściej reagują obronnie, gdy:
- ktoś podchodzi zbyt blisko lochy z młodymi,
- pies prowokuje zwierzę,
- człowiek próbuje je przepędzić lub nakarmić.
Profesor Krauze-Gryz zaznacza, że ich obecność to dowód ogromnej plastyczności gatunku: dzik potrafi nauczyć się funkcjonowania według „rytmu miasta” — wychodzi nocą, unika ludzi w godzinach szczytu i korzysta z infrastruktury tak, jakby była elementem natury.
Człowiek sam stworzył warunki
Urbanizacja paradoksalnie sprzyja dzikom. W miastach:
- zimy są cieplejsze,
- łatwiej o jedzenie,
- polowania są ograniczone,
- populacja rośnie szybciej niż w lasach.
To człowiek — poprzez odpady i zagospodarowanie przestrzeni — stworzył dla nich wygodne nisze ekologiczne.
Jak się zachować przy spotkaniu
Specjaliści przypominają podstawowe zasady bezpieczeństwa:
- nie dokarmiać,
- nie podchodzić do młodych,
- trzymać psał psa na smyczy,
- spokojnie się wycofać i zostawić zwierzęciu drogę ucieczki.
Zwierzę miasta XXI wieku
Obecność dzików w aglomeracjach staje się trwałym elementem krajobrazu. Zamiast traktować ją jako „inwazję”, naukowcy proponują spojrzeć na nią jak na przykład zdolności przyrody do adaptacji.
Dziki nie uczą się być agresywne — uczą się żyć obok człowieka. A to oznacza, że to właśnie ludzie będą musieli nauczyć się żyć obok nich.
Źródło: media
