Na warszawskim Żoliborzu doszło do kolejnego oszustwa metodą „na lekarza”. Ofiarą padła 81-letnia kobieta, która w dramatycznych okolicznościach straciła 40 tysięcy złotych.
Do seniorki zadzwonił mężczyzna podający się za lekarza. Twierdził, że jej siostra znajduje się w stanie zagrożenia życia i konieczne jest natychmiastowe podanie bardzo drogiego leku, wartego aż 50 tysięcy euro. Rozmowa była prowadzona w pośpiechu i pod silną presją – oszust przekonywał, że liczą się minuty, a brak pieniędzy może zakończyć się tragedią.
Zaniepokojona kobieta chciała pomóc bliskiej osobie. Zgodnie z instrukcją przekazała gotówkę rzekomemu kurierowi, który pojawił się po odbiór pieniędzy. Dopiero później skontaktowała się z rodziną i odkryła, że żadnego wypadku ani hospitalizacji nie było – padła ofiarą przestępstwa.
Ta historia pokazuje, jak działają sprawcy: wywołują silne emocje, pośpiech i poczucie odpowiedzialności za zdrowie lub życie bliskich. W takich warunkach nawet ostrożne osoby mogą podjąć pochopną decyzję i stracić oszczędności życia.
Policja przypomina, by w podobnych sytuacjach zawsze przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z rodziną lub placówką medyczną. Szpitale nigdy nie żądają przekazywania gotówki przez kuriera, a każda prośba o pilne pieniądze przekazywane obcej osobie powinna wzbudzić natychmiastowe podejrzenia.
Źródło: policja
