Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) nie próżnuje. Nowoczesne, żółte kamery śledzą teraz każdy Twój ruch na kluczowych arteriach regionu. System jest bezlitosny i mierzy czas wjazdu oraz wyjazdu, a potem wylicza średnią. Jeśli była za wysoka, mandat przyjdzie pocztą szybciej, niż się spodziewasz.
Gdzie trzeba uważać? Oto „lista wstydu” dla piratów:
Drogowcy uderzyli tam, gdzie kierowcy najchętniej dociskają pedał gazu. Oto trzy nowe lokalizacje, które już działają: autostrada A2 (Mińsk Mazowiecki – Janów), trasa S7 (Radom Północ – Wolanów) i trasa S8 (Obwodnica Nadarzyna).
Nowe urządzenia to technologia z najwyższej półki. Zapomnijcie o ziarnistych zdjęciach – te kamery robią krystalicznie czyste fotografie, niezależnie od pory dnia czy pogody.
Urządzenia zidentyfikują również pas ruchu, którym poruszał się samochód. Zastosowane rozwiązania umożliwią wykonanie wysokiej jakości zdjęcia, także w nocy
ostrzega Inspekcja Transportu Drogowego.
System automatycznie rejestruje datę, czas, miejsce, a nawet przypisuje wykroczenie do konkretnego pasa ruchu. Wszystko ląduje w centralnym systemie CANARD w ułamku sekundy.
To dopiero początek! Mazowsze będzie oplecione siecią
Jeśli myślicie, że na tym koniec, to jesteście w błędzie. Docelowo na Mazowszu ma działać aż dziewięć nowych odcinków pomiarowych. Kamery pojawią się (lub już są montowane) m.in. na południowej obwodnicy Warszawy (S2), pod Garwolinem (S17) oraz w okolicach Wołomina i Opaczy.
Edyta Karys
