Dziś w całej Polsce od godziny 10:00 rozpoczął się ogólnopolski protest rolników przeciwko umowie UE-Mercosur. Demonstracje odbywają się w około 190 lokalizacjach w całym kraju.
Rolnicy z całej Polski wyjechali na drogi, żeby zaprotestować przez zgubną dla europejskiego rolnictwa umową handlową z krajami Mercosur. Mapę protestów można znaleźć TUTAJ
Dlaczego protestują? Wyjaśnił to jeden ze współorganizatorów protestu w okolicach Żyrardowa Kamil Szymański.
Dzisiejsza akcja jest pod hasłem „Stop Mercosur”. Jako rolnicy sprzeciwiamy się zdecydowanie podpisaniu umowy. Nie zgadzamy się na to, żeby produkty dużo gorszej jakości wjeżdżały na nasz rynek. Produkujemy żywność najwyższej jakości i nie wiadomo dlaczego ktoś chce zniszczyć tyle lat ciężkiej pracy. Klauzule ochronne nie są w stanie zabezpieczyć rolnictwa, ponieważ UE nie ma takich instrumentów. To mydlenie oczu, żebyśmy nie protestowali. Co innego mówi się w Polsce, a co innego mówią w UE. To nie jest pokaz poparcia dla rządu, jak to wczoraj przedstawiał PSL ani narracja rosyjska. Gdybyśmy byli zadowoleni z działań rządu, to byśmy nie musieli tu dziś być.
Rolnicy od dłuższego czasu przestrzegają, że podpisanie umowy z krajami Mercosur oznacza anihilację rolnictwa w całej UE. Pandemia COVID-19 pokazała, że przerwanie łańcuchów dostaw negatywnie wpływa na działanie społeczeństwa. Gdybyśmy stracili własne rolnictwo i możliwość produkcji zdrowej żywności na miejscu, to Polska mogłaby się znaleźć w śmiertelnym niebezpieczeństwie, zdana na łaskę UE, która mogłaby używać reglamentacji żywności jako formy nacisku. Rząd Donalda Tuska, wraz z samym Premierem zapewniali, że Polska w UE sprzeciwia się nadal tej umowie, ale dali za wygraną, bo jak powiedział Premier Tusk, nie udało się zebrać odpowiedniej liczby krajów UE by zablokować tę umowę. Oczywiście te słowa okazały się nieprawdą. Był taki czas i nadal jest by umowę UE-Mercosur zablokować, ale polski rząd tego nie zrobi, bo to po prostu bije w interesy Niemiec, a jak wiadomo umowa ta dla Niemców jest potrzebna jak ziemi woda.
Źródło: wpolityce.pl
