To już nie jest tylko moda na bycie „eko”, ale prawdziwe narodowe szaleństwo. Mazowszanie ruszyli do sklepów, ale tym razem nie po zakupy, a z torbami pełnymi pustych butelek i puszek. System kaucyjny, który wystartował zaledwie kilka miesięcy temu, nabrał tak nieprawdopodobnego tempa, że recyklomaty ledwo nadążają z przyjmowaniem.
Jeszcze w październiku 2025 roku, gdy system raczkował, do maszyn Tomra w całym kraju trafiło zaledwie 3 tysiące opakowań. Ale grudzień przyniósł prawdziwe trzęsienie ziemi, bo liczba ta skoczyła do 1,3 miliona. Prawdziwy rekord padł jednak w pierwszej połowie stycznia 2026 r.: Polacy zwrócili ponad 3 miliony butelek i puszek w zaledwie dwa tygodnie!
Mazowsze w ekologicznej elicie
Nasz region wyrasta na prawdziwego lidera zbiórki. Tylko na terenie województwa mazowieckiego mieszkańcy oddali już niemal 610 tysięcy opakowań! To potężna góra plastiku i aluminium, która zamiast szpecić nasze lasy czy lądować na wysypiskach pod Warszawą, trafi prosto do przetworzenia.
Co najczęściej wrzucamy do maszyn? Najczęściej są to plastikowe butelki – 75 proc., a w 25 proc. aluminiowe puszki. Bitwa o czyste środowisko toczy się na parkingach największych gigantów handlowych. Na Mazowszu recyklomaty norweskiej firmy Tomra znajdziecie w takich sieciach jak: Biedronka, Lidl, Dino, Selgros, Stokrotka czy Społem. To właśnie tam ustawiają się kolejki świadomych obywateli, którzy zrozumieli, że każda butelka to realny pieniądz.
To dopiero początek!
Przedstawiciele firmy Tomra nie mają wątpliwości: system właśnie przeszedł w fazę dynamicznego ataku.
Dane jasno pokazują, że system przeszedł od etapu testowego do fazy dynamicznego rozwoju. Liczba opakowań trafiających do punktów zbiórki będzie szybko rosła
– zapowiada Agnieszka Pokładek z Tomra Collection Polska.
Konrad Robak, dyrektor zarządzający firmy, dodaje, że to ostatni dzwonek dla spóźnialskich sklepów. Klienci coraz częściej wybierają te punkty, w których mogą wygodnie i szybko pozbyć się kaucjonowanych opakowań. Kto nie postawi maszyny, ten straci klienta!
Jedno jest pewne: Mazowsze pokazało klasę. W ciągu zaledwie trzech miesięcy przeszliśmy od symbolicznych zwrotów do milionów sztuk. Czy w lutym uda się podwoić ten wynik? Z taką determinacją mieszkańców Płocka, Radomia i Warszawy, rekord jest w zasięgu ręki.
Przemysław Duda
