To wiadomość, na którą Płock czekał od dziesięcioleci! Po latach walki o to, by miasto nie zostało komunikacyjną pustynią, klamka wreszcie zapadła. Ekspresowa S10, czyli potężna arteria łącząca Szczecin z Warszawą, pobiegnie niemal pod samymi bramami Płocka! Podczas kluczowego spotkania na szczycie zapadła decyzja: do realizacji idzie tzw. wariant hybrydowy.
To oznacza, że nowoczesna trasa przetnie region w okolicach Goślic, otwierając przed miastem bramy do ogromnych inwestycji i błyskawicznych podróży. Sprawdźcie, kiedy na plac budowy wjadą pierwsze koparki!
Płock już nie będzie omijany!
Przez lata nad przebiegiem S10 wisiało widmo wariantu, który spychałby trasę daleko od Płocka. Jednak upór lokalnych samorządowców i polityków z regionu przyniósł efekty. W poniedziałek podczas roboczego spotkania z udziałem wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego oraz szefa GDDKiA Pawła Woźniaka ogłoszono koniec spekulacji.
– Decyzja o wyborze wariantu hybrydowego w praktyce przesądza sprawę. Trasa pobiegnie w rejonie Goślic, zaledwie kilka kilometrów od granic Płocka – cieszą się władze starostwa powiatowego. To strategiczny wybór, który sprawi, że stolica polskiej chemii będzie idealnie skomunikowana z resztą kraju.
Ekspresówka na wyciągnięcie ręki – znamy daty!
Choć na mapie wszystko wydaje się proste, machina urzędnicza musi teraz nabrać tempa. Już w lutym specjalna komisja przy Ministrze Infrastruktury przyklepie ten wybór. Potem dokumenty trafią do „środowiskowców”. Ale uwaga – to nie jest odległe marzenie, tylko konkretny plan!
Zgodnie z harmonogramem:
- 2028 rok: Poznamy konkretny projekt i dowiemy się, która firma wybuduje trasę.
- 2030 rok: Na pola pod Płockiem wjeżdża ciężki sprzęt. Rozpoczyna się wielkie betonowanie.
- 2032–2033 rok: Wielki finał! Wciskamy gaz i pędzimy S10 ze Szczecina do Warszawy, mijając Płock w kilka minut.
Cztery województwa, jedna potężna droga
S10 to nie jest zwykła „powiatówka”. To blisko 400 kilometrów asfaltu, który połączy cztery województwa. Dla Płocka przebieg tej drogi przez Goślice to jak wygrana na loterii. Oznacza to mniej ciężarówek w samym mieście, za to szybszy dojazd do stolicy i nad morze. To impuls, który przyciągnie do regionu nowych pracodawców i sprawi, że ceny działek w okolicach Goślic wystrzelą w górę.
Wszystko wskazuje na to, że walka o „bliski Płockowi” przebieg S10 właśnie zakończyła się pełnym sukcesem. Teraz pozostaje tylko pilnować urzędników, by nie zwolnili tempa!
Edyta Karys
