Jak się okazało, w wyniku śledztwa wewnątrz struktur kościelnych we Wrocławiu, Arcybiskup Józef Kupny zarządził przeprowadzenie nabożeństwa pokutnego. Wszystko za sprawą kontroli w parafii przy ul. Bajana we Wrocławiu, w której działa wspólnota Agalliasis. Okazało się, że wspólnota mocno narzucała członkom decyzje dotyczące ich życia osobistego, w tym wyboru małżonka.
W sporządzonym raporcie przez Archidiecezję Wrocławską ujawniono, że nauczanie Agalliasis koncentrowało się na fragmentach biblijnych dotyczących kary, potępienia i odrzucenia przez Boga. Członkowie wspólnoty mieli traktować religijne proroctwa, jako klucz do podejmowania najważniejszych decyzji życiowych. W odniesieniu do raportu, kościelna komisja śledcza uznała, że nauczanie liderów Agalliasis charakteryzowało się marginalizowaniem nauki Kościoła katolickiego.
Do tego dochodziły jeszcze sprawy ingerencji w życie prywatne członków wspólnoty. Jak wiemy, prawo kanoniczne zabrania wszelkim wspólnotom katolickim jakiegokolwiek wpływu na życie prywatne członków takich wspólnot. Arcybiskup Kupny wskazywał na manipulacje emocjonalne i wymaganie bezwzględnego posłuszeństwa, jakie mieli domagać się od członków ich przywódcy.
Arcybiskup Józef Kupny przekazał wspólnocie zalecenia zmian i nakazał jej odprawienie mszy pokutnej. Wspólnota jednak nie wprowadziła zamian w życie i zakończyła swoją działalność. Część członków pozostała w Kościele pod nadzorem, natomiast większość opuściła struktury i działa obecnie w nowej, nieformalnej, grupie pod nazwą DOXA d. Agalliasis.
Widać, że w kościele zaczynają pojawiać się grupy, które po swojemu chcą nauczać nauk Jezusa Chrystusa. Będzie ich zapewne więcej, bo to co dzieje się w Polsce i na świecie, brak stabilizacji, wieczna niepewność, wpływa mocno na świadomość i poczucie zagrożenia wielu milionów ludzi. Dlatego Kościół musi być czujny na wszelkiego rodzaju takie przypadki i szybko, tak jak arcybiskup Kupny, reagować.
Źródło: wp.pl
