Mieszkańcy warszawskiego Ursusa biją na alarm. Choć teoretycznie na Lotnisku Chopina obowiązuje tzw. „core night”, dane z punktów pomiarowych obnażają brutalną rzeczywistość: ryk silników nad dzielnicą rozlega się nawet kilkanaście razy w ciągu jednej nocy.
Zamiast obiecanej ciszy, mieszkańców czekają kolejne zmiany, a nowa decyzja środowiskowa może jeszcze pogorszyć sytuację.
Ursus kontra reszta Warszawy: Szokujące dane
Dane opublikowane przez społeczną inicjatywę „Ciszej nad Ursusem” nie pozostawiają złudzeń – to właśnie ta dzielnica jest najbardziej poszkodowana przez operacje lotnicze na Okęciu. Analiza punktu pomiarowego nr 8 przy ul. Sosnkowskiego pokazuje drastyczne różnice w skali uciążliwości między dzielnicami. Na Ursusie odbywało się 10 operacji w ciągu miesiąca i tylko 3 w ścisłej ciszy nocnej. Na Ursusie było w tym samym czasie aż 150 operacji.
Skrajne przypadki, jak ten z 11 sierpnia, gdy między 2:00 a 5:00 rano odnotowano aż 13 lądowań, pokazują, że „cisza nocna” stała się terminem czysto teoretycznym. Mieszkańcy skarżą się nie tylko na spóźnione lądowania, ale przede wszystkim na starty maszyn po północy, a nawet po 2:00 nad ranem.
„Core night” to fikcja?
Wprowadzona w 2018 roku „cisza nocna” miała być innowacją na skalę polską, gwarantującą spokój między 23:30 a 5:30. Przepisy dopuszczają jednak wyjątki tj. loty państwowe, ratownicze, wojskowe oraz – co jest najczęstszym wytrychem – lądowania samolotów opóźnionych z przyczyn niezależnych od przewoźnika.
Problem w tym, że statystyki wskazują na regularne starty, które trudno uzasadnić sytuacją awaryjną. Dane z czerwca i lipca potwierdzają wyloty maszyn o 0:30, 1:00 czy nawet przed 4:00 rano.
Rozbudowa za miliard: 50 lotów co noc?
Najgorsze dla mieszkańców Ursusa może być jednak dopiero przed nimi. Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” dąży do uzyskania nowej decyzji środowiskowej w związku z planowaną rozbudową Okęcia. Plany rozbudowy Lotniska Chopina do 2029 r., to zwiększenie liczby operacji z 600 do 800 na dobę i dopuszczenie do 50 lotów w porze nocnej.
Kontrowersje budzi fakt, że rozbudowa ma zakończyć się w 2029 roku, podczas gdy już trzy lata później ruch ma zacząć przejmować Centralny Port Komunikacyjny (CPK).
Przemysław Duda
