YouTuber Książulo, który znany jest z tego, że wchodzi nieproszony do restauracji czy innych obiektów gastronomicznych i recenzuje na żywo podane tam jedzenie. Tym razem jednak zaskoczyła go niemiła niespodzianka. W Nowym Jorku po prostu kazali mu … wyjść!
Youtuber i jego ekipa wybrali się do restauracji Carmine’s w Nowym Jorku. Podczas nagrania włączył lampę, by lepiej było widać obraz. Widać było jednak, że osoby siedzące za jego plecami zerkają w ich stronę i chyba trochę im to przeszkadzało.
Od razu do stolika Księżulo przyszła jedna z pracowniczek podeszła do ich stolika i poprosiła by wyłączyli lampę, bo przeszkadza klientom. Drugi kadr to już Księżulo siedzący na krawężniku konsumujący jedzenie z restauracji Carmine.
Moi drodzy, wywalili nas na bruk. Najpierw było tak: przyszła pani, powiedziała: „widzę, że świecicie lampą, komuś to tam przeszkadza, więc dam wam inny stolik, żebyście sobie mogli na spokojnie nagrywać”. Potem przyszła druga pani i powiedziała: wyp***dzielać mi stąd.
Tak się kończy kozaczenie patoyoutuberów!
Źródło:: media
