Ciekawy pomysł zrodził się w głowie prezydenta USA Donalda Trumpa. Powiedział, że publikowanie „fałszywych” sondaży powinno być przestępstwem i zapowiedział, że pozwie „New York Timesa” za opublikowane w tym dniu badanie, pokazujące jego niskie notowania. Może niektórzy politycy w Polsce też tak powinni powiedzieć?
Frustracja Donalda Trumpa wobec sondaży, jakie pojawiają się w mediach wzięła się stąd, że „New York Times” kolejny już raz opublikował sondaż, w którym poparcie dla działań amerykańskiego prezydenta spada z tygodnia na tydzień.
„Fałszywe i oszukańcze sondaże powinny być praktycznie przestępstwem”
– napisał w jednym z nich, przypominając błędne wyniki sondaży, włączając w to przegrane przez niego wybory 2020 r., które – jak się wyraził – „wygrał miażdżącą przewagą”.
„Trzeba coś zrobić z oszukańczymi sondażami. Nawet sondaże FoxNews i »Wall Street Journal« były przez lata fatalne! Są świetne sondażownie, które trafnie oceniły wybory, ale media nie chcą ich w żaden sposób wykorzystać (…) Zrobię wszystko, co możliwe, aby powstrzymać to OSZUSTWO sondażowe!”
– dodał.
W kolejnym wpisie Trump napisał odnosząc się do najnowszego sondażu „NYT”, że doda go do swojego pozwu przeciwko gazecie, w ramach którego zażądał 15 mld dolarów odszkodowania za rzekome podważanie jego kandydatury w 2024 r. i urąganie jego reputacji jako biznesmena.
„Nasi prawnicy zażądali, aby zachowali wszystkie zapisy i sposób, w jaki »obliczyli« te fałszywe wyniki — nie tylko fakt, że były one mocno przechylone na korzyść Demokratów. Poniosą pełną odpowiedzialność za wszystkie swoje radykalnie lewicowe kłamstwa i wykroczenia!”
– napisał Trump.
Drogą Trumpa powinni pójść inni politycy, zwłaszcza partii opozycyjnych w Polsce, którzy codziennie muszą zmagać się z sondażami, które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego. Dziś wszystkie sondażowanie w Polsce jadą na garnuszku koalicji 13 grudnia i trudno mieć na ich temat zdanie pozytywne.
Źródło: Truth Social
