W miejscowości Grzebowilk w woj. mazowieckim 25-lateni mężczyzna uczestniczył w kuligu. Niestety zdarzyła się tragedia. Mężczyzna uderzył w drzewo i pomimo szybkiej reanimacji zmarł na miejscu.
Obecna aura sprzyja na organizowanie różnych kuligów. To frajda nie tylko dla najmłodszych, ale i dla starszych również. Niestety nie wszyscy uczestnicy kuligów zachowują bezpieczeństwo. Wielu z nich chce frajerzyć i kończy się to często po prostu śmiercią.
Taka sytuacja zdarzyła się w sobotę po godz. 23 w miejscowości Grzebowilk w powiecie mińskim. Grupa młodych osób zorganizowała tam kulig na drodze leśnej. Do osobowego Nissana były podpięte dwa worki wypełnione słomą, na których było łącznie pięć osób – dwie kobiety i trzech mężczyzn. Przy ostrym zakręcie jeden z mężczyzn puścił się worka i wylądował prosto na drzewie. Pomimo szybkiej reanimacji, mężczyzna zmarł na miejscu.
Policja obecnie prowadzi śledztwo nad przyczyną śmiertelnego wypadku. Pamiętajcie, zawsze na pierwszym miejscu bezpieczeństwo przy tego typu zabawach.
Źródło: wawa.pl
